Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało pakiet reform, którego głównym celem ma być uporządkowanie zasad działania publicznej ochrony zdrowia. Resort chce zwiększyć przejrzystość finansowania, usprawnić dostęp do świadczeń i ograniczyć rozwiązania pozwalające obchodzić obecne przepisy.
Najwięcej emocji mogą budzić propozycje dotyczące wynagrodzeń i zatrudniania lekarzy. Z punktu widzenia pacjentów najważniejsza może być jednak cyfrowa rewolucja – rozwój centralnej e-rejestracji oraz uruchomienie centralnej e-kolejki do planowych zabiegów szpitalnych. Pakiet został przedstawiony 8 lipca 2026 roku. Większość rozwiązań wymaga jeszcze dalszych prac legislacyjnych i konsultacji.
Centralna e-kolejka ma pokazać pacjentowi, na czym stoi
Dziś droga do planowanego zabiegu bywa mało przejrzysta. Pacjent otrzymuje termin, ale nie zawsze wie, ile osób czeka przed nim, czy w innej placówce mógłby zostać przyjęty szybciej i co dokładnie dzieje się z jego zgłoszeniem.
Centralna e-kolejka ma to zmienić. System ma obejmować planowe zabiegi szpitalne i opierać się na jednakowych zasadach dla wszystkich pacjentów.
Pacjent będzie mógł samodzielnie wskazać placówkę albo wybrać automatyczne przypisanie do szpitala na terenie swojego województwa. Kolejne etapy zapisu mają być widoczne w systemie. Dzięki temu łatwiej będzie sprawdzić, czy zgłoszenie zostało przyjęte i jaka jest aktualna sytuacja osoby czekającej na leczenie.
To rozwiązanie ma ograniczyć nie tylko chaos informacyjny, ale również możliwość nieformalnego zmieniania kolejności przyjęć.
E-kolejka i e-rejestracja – to nie jest to samo
Nazwy brzmią podobnie, ale chodzi o dwa różne narzędzia.
- Centralna e-rejestracja służy do umawiania wizyt i badań. Pacjent może korzystać z niej za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta, aplikacji mojeIKP albo placówki medycznej. Centralna e-kolejka ma natomiast uporządkować oczekiwanie na planowe leczenie szpitalne.
- E-rejestracja już działa. Od 1 lipca 2026 roku obejmuje pierwsze wizyty u kardiologa, mammografię oraz test HPV HR wykonywany w ramach programu profilaktyki raka szyjki macicy. Pacjent może zarejestrować się online, telefonicznie lub bezpośrednio w placówce – pracownik przychodni wprowadzi wówczas zgłoszenie do centralnego systemu.
Gdy w najbliższym czasie nie ma wolnego terminu, pacjent może trafić do centralnego wykazu oczekujących. System ma automatycznie wyszukać wizytę zgodną z wybranymi preferencjami dotyczącymi miejsca, dnia i godziny, a następnie powiadomić pacjenta przez SMS, e-mail lub aplikację.
Więcej specjalistów w jednym systemie
Ministerstwo chce zdecydowanie przyspieszyć cyfryzację zapisów. Zgodnie z nową zapowiedzią centralna e-rejestracja ma objąć wszystkie 39 specjalizacji do końca 2027 roku – o dwa lata wcześniej, niż przewidywały wcześniejsze plany.
Dla pacjenta oznaczałoby to możliwość porównania dostępnych terminów bez konieczności dzwonienia do kolejnych przychodni. Docelowo z poziomu jednego systemu będzie można sprawdzić wolne miejsca, zapisać się na konsultację i zarządzać wizytami.
Zmiany są wprowadzane etapami. Od 1 sierpnia 2026 roku centralna e-rejestracja ma zostać rozszerzona o kolejne zakresy świadczeń, między innymi endokrynologię, nefrologię, choroby zakaźne, choroby naczyń oraz choroby płuc.
Cyfryzacja nie oznacza jednak, że osoby, które nie korzystają z internetu lub smartfona, zostaną bez pomocy. Nadal będzie można zadzwonić do przychodni lub zgłosić się do niej osobiście.
Lekarze mają mieć jedno główne miejsce pracy
Duża część zapowiedzianych zmian dotyczy organizacji pracy personelu medycznego.
Ministerstwo proponuje, aby lekarz miał podstawowe miejsce zatrudnienia, w którym pracuje przynajmniej na pół etatu. Podjęcie dodatkowej pracy w innym podmiocie miałoby wymagać zgody głównego pracodawcy.
Resort chce w ten sposób ograniczyć sytuacje, w których jedna osoba pracuje równocześnie w wielu placówkach, a przedstawiane grafiki nie zawsze odpowiadają rzeczywistemu czasowi obecności.
NFZ ma otrzymywać dokładniejsze informacje o faktycznie realizowanych harmonogramach pracy. Z perspektywy pacjentów istotne jest przede wszystkim to, czy nowe zasady przełożą się na większą przewidywalność dyżurów, ciągłość opieki i dostępność lekarzy w miejscu ich podstawowego zatrudnienia.
Szczegółowe zasady nie są jednak jeszcze ostateczne. Będą wymagały opracowania przepisów, które uwzględnią również realia pracy w mniejszych szpitalach i regionach z niedoborem specjalistów.
Limit wynagrodzenia lekarza – propozycja, a nie obowiązujące prawo
Jednym z najgłośniejszych punktów pakietu jest propozycja wprowadzenia maksymalnych poziomów indywidualnych wynagrodzeń. Punktem wyjścia ma być stawka 240 zł brutto za godzinę. Ministerstwo chce również określić, jak dużą część pieniędzy otrzymywanych przez szpital można przeznaczyć na płace.
Nie oznacza to, że limit już obowiązuje. Na obecnym etapie jest to zapowiedź dalszych prac.
Zmiany mają dotyczyć przede wszystkim bardzo wysokich kontraktów, znacząco odbiegających od standardowych wynagrodzeń w systemie. Resort nie zapowiada obniżania wszystkich pensji medyków do jednego poziomu. Do ustalenia pozostaje między innymi sposób uwzględniania specjalizacji, dyżurów, odpowiedzialności, deficytu kadr i dodatkowej pracy.
Pierwszym krokiem do dokładniejszego monitorowania wynagrodzeń ma być ustawa pozwalająca gromadzić dane dotyczące zarobków personelu na podstawie numeru PESEL lub numeru prawa wykonywania zawodu. W dniu ogłoszenia pakietu ustawa oczekiwała na podpis prezydenta.
Konkursy i kontrakty mają być bardziej przejrzyste
Ministerstwo zapowiada także jawne wyniki konkursów, dokładniejsze raportowanie grafików do NFZ oraz ograniczenie możliwości zawierania części umów za pośrednictwem spółek.
W praktyce ma być łatwiej sprawdzić:
- kto otrzymał kontrakt;
- na jakich zasadach został wybrany;
- jakie świadczenia rzeczywiście wykonuje;
- czy czas pracy zgadza się z przedstawionym grafikiem;
- w jaki sposób wydawane są pieniądze publiczne.
Resort podkreśla, że rozwiązania mają dotyczyć całego systemu, a nie uczciwie pracujących medyków jako grupy zawodowej. Impulsem do przyspieszenia prac były ujawniane w ostatnim czasie przypadki nieprawidłowości i dyskusja dotycząca sposobu wydawania środków publicznych. Ministerstwo chce jednak skupić się przede wszystkim na usuwaniu luk prawnych, a nie na pojedynczych sprawach.
Nawet milion złotych kary za nierówne traktowanie pacjentów
Pakiet przewiduje również wzmocnienie ochrony praw pacjenta. Placówki, które nie będą zapewniały równego dostępu do leczenia albo będą tolerowały nieformalne przywileje w kolejkach, mogą zostać objęte sankcjami sięgającymi nawet 1 mln zł.
W połączeniu z centralną e-kolejką ma to stworzyć system, w którym trudniej będzie zmieniać kolejność przyjęć poza oficjalną procedurą.
Ważne będzie jednak nie tylko ustanowienie kar, lecz także stworzenie jasnych zasad kontroli i procedury zgłaszania nieprawidłowości. Pacjent powinien wiedzieć, gdzie może sprawdzić swoją pozycję, złożyć reklamację i uzyskać wyjaśnienie.
Co pacjent odczuje jako pierwsze?
Najbardziej widoczne będą zmiany cyfrowe. Centralna e-rejestracja już obejmuje pierwsze świadczenia, a jej zakres ma być stopniowo rozszerzany.
Co może zyskać pacjent?
- Łatwiejszy dostęp do informacji o wolnych terminach;
- możliwość porównania różnych placówek;
- mniej telefonów do przychodni;
- automatyczne powiadomienia o wizycie;
- możliwość zapisania się na zwolniony termin;
- bardziej przejrzyste zasady oczekiwania na zabieg;
- lepszy wgląd w status swojego zgłoszenia.
Nie należy jednak oczekiwać, że samo uruchomienie systemu natychmiast zlikwiduje kolejki. Cyfrowe narzędzia mogą lepiej wykorzystać dostępne terminy i ograniczyć liczbę niewykorzystanych wizyt, ale nie zastąpią lekarzy, pielęgniarek, sprzętu ani dodatkowych miejsc w placówkach.
Co zmiany oznaczają dla lekarzy i szpitali?
Dla personelu i dyrektorów placówek pakiet oznacza przede wszystkim więcej obowiązków związanych z raportowaniem czasu pracy, zatrudnienia, wynagrodzeń i dostępnych terminów.
Szpitale będą musiały dokładniej planować grafiki oraz rozliczać środki przeznaczane na wynagrodzenia. Lekarze pracujący w kilku miejscach mogą zostać objęci nowymi zasadami dotyczącymi głównego pracodawcy i dodatkowych kontraktów.
Celem ministerstwa jest stabilniejsza organizacja pracy oraz większa kontrola nad pieniędzmi publicznymi. Kluczowe będzie jednak takie przygotowanie przepisów, aby nowe obowiązki nie zwiększyły nadmiernie biurokracji i nie ograniczyły dostępności specjalistów, szczególnie poza największymi miastami.
Kiedy nowe zasady wejdą w życie?
Część cyfrowych rozwiązań już obowiązuje. Centralna e-rejestracja działa i jest stopniowo rozszerzana na kolejne świadczenia.
Pozostałe elementy pakietu – w tym limity wynagrodzeń, zasady głównego miejsca pracy, nowe reguły kontraktowania i sankcje – są na etapie propozycji oraz dalszych prac legislacyjnych. Ministerstwo deklaruje gotowość do konsultacji z przedstawicielami środowiska medycznego i innymi uczestnikami systemu.
Dla pacjentów najważniejszy kierunek jest jasny: mniej nieprzejrzystych list, więcej informacji dostępnych online i jednakowe zasady zapisów. To, czy reforma rzeczywiście skróci drogę do leczenia, zależy jednak nie tylko od nowych systemów informatycznych, ale także od sprawnego wdrożenia i dostępności personelu medycznego.
Skorzystaj z opieki POZ na NFZ w Świecie Zdrowia
Wypełnij e-Deklarację




