Anosmia, czyli utrata zmysłu powonienia, to niezbyt przyjemne uczucie. Dobrze, gdy jest chwilowa, spowodowana na przykład pospolitym katarem. Wyobraź sobie teraz, że są osoby, które trwale nie czują zapachów – tego typu dysfunkcja to anosmia i według różnych źródeł zmaga się z nią od 3 do 6 procent ludzi na świecie. 27 lutego jest światowym dniem wiedzy o tej przypadłości.
Anosmia. Po co nam węch?
Jak ważny jest zmysł powonienia, przekonujemy się, gdy go tracimy. Węch jest przede wszystkim naszym naturalnym czujnikiem bezpieczeństwa, błyskawicznie ocenia jakość pokarmu, ostrzega o zagrożeniach takich jak ulatniający się gaz, dym, swąd. Badania naukowe pokazały, że węch ma ogromne znaczenie w wielu sferach życia. Zapach silnie działa także na sferę naszych emocji – wywołuje skojarzenia, przywołuje wspomnienia. Naukowcy dowiedli, że przyjemne zapachy poprawiają kreatywność, mają też wpływ na decyzje zakupowe, o czym doskonale wiedzą specjaliści od marketingu, perfumujący przestrzenie sklepów. Zapach to również dawka informacji o atrakcyjności seksualnej, która ma wpływ na wybór partnera.
Anosmia – przyczyny utraty węchu
Lekarze specjaliści szacują, że w zdecydowanej większości przypadków węch tracimy trwale lub czasowo z powodu chorób nosa i zatok przynosowych, infekcji górnych dróg oddechowych lub znacznie poważniejszych przypadłości, jak polipy czy nowotwory przewodu nosowego.
Utrata węchu może być także skutkiem urazu głowy, szczególnie gdy dochodzi do niego w obrębie płata czołowego, gdzie przetwarzany jest zapach. Anosmię mogą powodować:
- silne leki, takie jak donosowe środki znieczulające, niektóre leki przeciwpadaczkowe, leki stosowane w kardiologii – moczopędne i obniżające ciśnienie krwi;
- choroby o podłożu endokrynologicznym, takie jak cukrzyca, niedoczynności tarczycy;
- demencja i choroby z nią związane (Alzheimer, choroba Parkinsona);
- defekty w budowie nosa – wrodzone lub spowodowane urazem;
- zażywanie narkotyków, szczególnie donosowo.
Rzadziej mamy do czynienia z anosmią wrodzoną lub anosmią o niewyjaśnionej przyczynie.
Anosmia – jak żyć, gdy znika zapach
Jak wygląda życie osób, które utraciły bezpowrotnie zmysłu węchu, pokazało wspólne badanie naukowców University of East Anglia i kliniki Smell and Taste w James Paget University Hospital w Gorleston-on-sea, od 2010 roku zajmującej się się pacjentami z tą przypadłością. Przebadano w sumie 71 osób w wieku 31–80 lat.
Brak węchu. Co go powoduje?
Opublikowane w zeszłym roku wyniki ujawniły cały zestaw bardzo poważnych problemów, z jakimi borykają się osoby z anosmią – od kłopotów z realizacją tak prozaicznych zadań jak codzienne zakupy, gdy trudno ocenić świeżość produktów, po brak pewności siebie w sferze higieny osobistej. „Zapach nie tylko ratuje życie, ale poprawia jego jakość” – mówili w wywiadach uczestnicy, dzieląc się opisem zmagań, jakich doświadczają każdego dnia.
Oto ich długa lista:
- Duża liczba uczestników przestała lubić jedzenie, niektórzy stracili apetyt, co odbiło się na ich zdrowiu.
- Inni z kolei przestali dbać o dietę – wybierali żywność niskiej jakości i w konsekwencji przybierali na wadze.
- Wielu badanych przyznało, że straciło zainteresowanie przygotowywaniem posiłków dla rodziny i przyjaciół, co miało wpływ na ich życie towarzyskie.
- Głęboką frustracje wywoływała u badanych tęsknota za wspomnieniami z dzieciństwa – zapachem choinki, perfum, zapachem bliskich im osób.
- Badania wykazały również, że osoby z anosmią mają kłopot ze sferą higieny intymnej – niepokój i poczucie zażenowania wywoływał w nich fakt, że nie czują swojego zapachu.
- Rodzice niemowląt doświadczali uczucia porażki, ponieważ nie potrafili ocenić, kiedy pieluchy ich dzieci wymagają zmiany.
- Jedna z badanych matek wyznała, że było jej trudno nawiązać relację ze swoim nowo narodzonym dzieckiem właśnie dlatego, że nie czuła jego zapachu.
Badanie pokazało, że osoby z zaburzeniem węchu lub całkowicie pozbawione tego zmysłu doświadczają wielu negatywnych emocji – gniewu, lęku, frustracji, osamotnienia, utraty pewności siebie, żalu i smutku. Co więcej, uczucia potęgował brak zrozumienia wśród lekarzy i bagatelizowanie skutków anosmii.






