Dobra wiadomość jest taka, że przyjemność z jedzenia nie musi omijać osób chorujących na cukrzycę. Pacjenci z cukrzycą typu 1. każdy swój posiłek muszą zabezpieczyć insuliną. Kluczową sprawą jest więc nabranie wprawy w „cukrzycowej matematyce” – szacowaniu posiłków pod względem zawartości węglowodanów, tłuszczów i białka i umiejętne dawkowanie insuliny. Aby ułatwić sobie to zadanie, warto pamiętać o kilku praktycznych kwestiach.
Mniejsze porcje, ale częściej
Zgodnie z zasadami racjonalnego odżywiania, które obowiązują nie tylko diabetyków, należy spożywać posiłki o stałej porze, w regularnych odstępach czasu. Spożywając posiłki mniejsze objętościowo, ale częściej, diabetyk zapewnia sobie stały dopływ energii, a co za tym idzie, nie naraża się na duże napady głodu. Mniejsze porcje jedzenia łatwiej też przeliczyć na wymienniki węglowodanowe i białkowo-tłuszczowe i zabezpieczyć insuliną. Z kolei mniejsze dawki insuliny nie napędzają sztucznie apetytu – takie ryzyko istnieje przy podawaniu insuliny w dużej ilości, co powoduje jej duże wahania we krwi, a w związku z tym częste napady głodu. Warto pamiętać, że posiłki, które będą miały więcej niż 1WW, mogą wymagać podania kolejnej dawki insuliny (analogowej). Aby nie trzeba było podać kolejnego zastrzyku z inuliną, można zatem zjeść warzywną przekąskę, sałatkę, która nie podniesie znacząco glikemii.
Warzywa do każdego posiłku
Prawidłowo skomponowane menu dla diabetyka uwzględnia warzywa do każdego z posiłków, w szczególności głównych posiłków. Mogą być one podane w formie surowej – pomidor, papryka, ogórek, sałata do kanapki – lub lekko podduszone, przygotowane na parze czy grillowane. Jako dodatek do posiłku obniżają jego indeks glikemiczny. Są sycące, a jednocześnie niskokaloryczne. Warzywa zawierają znikome ilości węglowodanów, a dużo błonnika pokarmowego, który nie wpływa na glikemię. Z tego powodu większość sałatek i dań warzywnych nie wymaga podawania inuliny.
Skorzystaj z Programu Moje Zdrowie już dziś!
Zadzwoń 800 800 390 i umów się na badania
Diabetyku, uważaj na mleko
Mleko zawiera cukier prosty – laktozę, która u niektórych osób bardzo mocno podnosi poziom cukru we krwi. Dlatego zaleca się podchodzić do niego ostrożnie, szczególnie rano, kiedy zapotrzebowanie na insulinę i tak jest największe. Aby nie musieć przyjmować dużych dawek hormonu, warto zrezygnować ze słodkiego mleka podczas pierwszego śniadania. Dodane do kawy w późniejszej porze nie powinno już mieć tak zgubnego wpływu na glikemię. Decydując się na posiłek mleczny na pierwsze śniadanie, warto rozważyć podanie inuliny na kilka-, kilkanaście minut przed posiłkiem.
Owoce z umiarem
Zgodnie z zaleceniami osoby chorujące na cukrzycę mogą spożywać do 300 g owoców na dobę, najlepiej podzielonych na 2–3 porcje. Owoce – ze względu na zawartość cukru prostego fruktozy – szybko i znacząco podnoszą poziom cukru we krwi. Z tego powodu nie należy ich zjadać jako samodzielnej przekąski, ale np. jako deser po obiedzie czy dodatek do śniadania. Spożywane przy posiłkach, które zawierają białko i tłuszcze, wchłaniają się nieco wolniej. Warto też uważać na banana, winogrono i arbuza. Te owoce mają wyższy indeks glikemiczny, w związku z czym mogą szybciej podnosić glikemię.
Słodycze dla diabetyków
Słodycze dla diabetyków nie zawierają wprawdzie cukru buraczanego (sacharozy), który jest zastępowany słodzikami, ale zawierają sporo tłuszczu. Często jest to niekorzystny dla zdrowia utwardzany tłuszcz roślinny. Dlatego zdaniem diabetologów należy do nich podchodzić bardzo ostrożnie. Często można spotkać się z opinią, że lepiej zjeść dobrej jakości „zwykłą” słodkość niż tę przeznaczoną dla osób z cukrzycą. W każdym razie hasło „dla diabetyków” na opakowaniu produktów nie oznacza, że można je spożywać bezkarnie i często. W końcu zgodnie z zasadami racjonalnego odżywiania na słodycze możemy pozwolić sobie tylko od czasu do czasu.
Autor: Redakcja









