Tak, emocje mogą powodować zamazane widzenie, nawet utratę widzenia (przypadki ślepoty frontowej, kiedy żołnierze w sytuacji silnego strachu spowodowanego zagrożeniem życia tracili wzrok – oczywiście okresowo, potem, zwykle na zasadzie autosugestii lub sugestii otoczenia odzyskiwali go). Emocje mogą powodować trudności w koncentracji i orientacji, przykładem jest „pustka w głowie” opisywana często przez uczniów i studentów na egzaminach. Jeżeli odczuwamy strach, organizm ciągle lub prawie ciągle wyrzuca (z rdzenia nadnerczy) adrenalinę do krwi.
Adrenalina powoduje stałą mobilizację organizmu: pobudzenie, niepokój, wzrost akcji serca, zwiększenie skurczowego ciśnienia krwi, zblednięcie powłok, suchość w ustach, wzrost napięcia mięśni, wzbudzenie i wzmożone czuwanie. Powoduje to te odczucia fizyczne, które można rozumieć – tak jak mechanizm ich powstawania albo ich nie rozumieć i interpretować je sobie na najdziwniejsze sposoby (np. boli mnie w boku więc mam raka, boli mnie kolano więc mam gruźlicę kości, boli mnie głowa więc mam udar). Tymczasem najczęściej powodem tych dolegliwości są rzeczy najczęstsze i najzwyklejsze, a rzadkie i niezwykłe rzeczy zdarzają się niezwykle rzadko. Dlatego ból głowy kończy się po prostu paracetamolem, a nie na stole neurochirurga.
Najchętniej zaproponowałbym, żeby przestać zajmować się tym, na czym się nie znamy (medycyna i stawianie diagnoz) i dać sobie z tym spokój. Jeżeli zajmiemy się czymś innym przestaniemy podtrzymywać swoimi strachliwymi i absurdalnymi interpretacjami swój strach i dolegliwości z niego wynikające. W sytuacji, kiedy nie jesteśmy już w stanie wyjść z błędnego koła strachu: boję się dolegliwości indukowanych przez strach – powoduje to większy strach i nasila jego objawy – jeszcze bardziej boję się dolegliwości indukowanych przez strach, itd. można przerwać to błędne koło objawowym i okresowym zażywaniem któregoś z nieuzależniających leków przeciwlękowych. Pomóc może też relaksacja oddechowa (ćwiczenie jej – nie wszystko działa od razu jak alprazolam), relaksacja za pomocą napinania i rozkurczania mięśni. Treningi relaksacji (np. Jacobsona) można znaleźć na kanale youtube.








