Jednak każdy z nas różni się odpornością na stres, zasobami psychologicznymi i sposobami reagowania na trudne sytuacje, dlatego czasem przebieg żałoby może przybierać charakter dysfunkcjonalny i zaburzający adaptację. Przeżywanie straty jest bardzo indywidualnym procesem i nie ma określonego limitu czasowego, a jej obraz oprócz licznych czynników psychologicznych w istotny sposób zależy również od wpływów kulturowych.
Żałoba przebiega falowo, z różną częstotliwością i intensywnością doznawanego cierpienia emocjonalnego i psychicznego. Żałoba niepowikłana, przebiegająca „prawidłowo” ma znaczenie przystosowawcze, które pozwala pogodzić się z utratą i dostosować się do nowej rzeczywistości. Natomiast żałoba „powikłana” lub depresja rozwijająca się w jej przebiegu mogą być źródłem dodatkowego cierpienia oraz utrwalającego się pogorszenia funkcjonowania danej osoby. By móc przejść przez ten bolesny okres, ogromnie ważne jest wsparcie bliskich osób, jednoczących się we wspólnym przeżywaniu.
Niezmiernie ważna jest również psychoedukacja i psychoterapia, a w przypadku cięższych stanów depresyjnych rozważa się wdrożenie leków przeciwdepresyjnych, zwłaszcza w przypadku wystąpienia ryzyka samobójczego. Proszę więc w Pani przypadku rozważyć możliwość kontaktu z lekarzem psychiatrą, który właściwie oceni Pani stan, oraz zaordynuje właściwe leczenie w tym wspierające.
Autor: Redakcja







