To, że niektórzy codziennie spożywają duże ilości cukru, choć zdają sobie sprawę z jego niekorzystnego wpływu na organizm, nie musi wynikać z braku silnej woli i nieumiejętności odmawiania sobie przyjemności.
Gdy mowa o uzależnieniu – a wszystko wskazuje na to, że cukier jest substancją uzależniającą – w grę wchodzą niepożądane zmiany biochemiczne w mózgu. Dlatego tym bardziej należy mieć tego świadomość, by móc odpowiednio zareagować.
Objawy uzależnienia od cukru
Uzależnienie od cukru – jak każde inne uzależnienie – objawia się przede wszystkim nadmiernym spożyciem danej substancji. Cukroholicy będą zatem słodzić obficie kawę i herbatę, a także pochłaniać duże ilości słodyczy – czekolady, batonów, ciast i ciastek. Chociaż określenie ilości spożywanego cukru może być bardzo subiektywne („Nie przesadzaj, to wcale nie tak dużo”, „Wszyscy tyle jedzą”, „Jest okazja, to jem”), to jednak jego nadmierna konsumpcja nie pozostaje bez znaczenia dla zdrowia i samopoczucia.
Zastanów się, czy:
- twoja ochota na słodycze jest z reguły tak silna, że nie potrafisz sobie odmówić;
- jesteś w stanie pokonać pewne trudności (np. poszukać w nocy otwartego sklepu) byle tylko móc zjeść coś słodkiego;
- odraczasz wykonanie innych zadań, dając priorytet zjedzeniu słodkiej przekąski;
- masz objawy odstawienia, gdy rezygnujesz ze słodyczy;
- tracisz kontrolę nad jedzeniem słodyczy – nie odstraszają Cię wynikające z niego niekorzystne konsekwencje zdrowotne i społeczne.
Jeśli większość odpowiedzi na te pytania jest twierdząca, to całkiem możliwe, że jesteś uzależniony od cukru.
Jak uzależniamy się od cukru?
Spożycie dużej ilości cukru powoduje nagły wzrost poziomu glukozy we krwi. W odpowiedzi na duże ilości cukru trzustka produkuje insulinę – hormon mający na celu odprowadzenie nadmiaru glukozy z krwi do komórek.
W efekcie spadku poziomu glukozy czujemy się spokojni i senni (nie myślimy wtedy o tym, ze naszemu błogostanowi towarzyszy magazynowanie cukru w tkance tłuszczowej, co pewnie ten spokój mogłoby zaburzyć). Równocześnie podnosi się w organizmie poziom serotoniny i endorfin – zwanych hormonami szczęścia. Już samo podrażnienie kubków smakowych słodkim smakiem wzmaga wydzielanie się w podwzgórzu endorfin, będących „wewnętrznymi morfinami”.
Od opioidów wydzielanych przez siebie mózg uzależnia się tak samo jak od tych przyjmowanych z zewnątrz. Trzeba zdawać sobie sprawę, że dieta niemal oparta na cukrze wpływa również na produkcję dopaminy – hormonu regulującego funkcjonowanie układu nagrody. Tak jak inne substancje uzależniające, cukier zakłóca jej wydzielanie i motywuje do nieustannego zjadania słodyczy.
Warto wiedzieć, że kiedy endorfin, dopaminy i serotoniny w organizmie jest zbyt mało, pojawia się depresja. Nic dziwnego, że jeśli po słodkim poprawia nam się humor, to chętnie znowu po nie sięgniemy. Niestety, z czasem do osiągnięcia danego efektu potrzebne są coraz większe dawki – tak działa uzależnienie. Nie pozostaje to bez znaczenia dla naszego zdrowia psychicznego, fizycznego i społecznego.
Kto łatwiej uzależnia się od cukru?
Skoro cukier przyczynia się do wzrostu poziomu serotoniny i endorfin, najłatwiej uzależnią się od niego osoby, które cechuje niski ich poziom. Niski poziom tych hormonów idzie w parze z obniżonym nastrojem. Jeśli czujemy się samotni, niechciani, zestresowani, mamy niskie poczucie własnej wartości, coś nam się nie udało lub zwyczajnie jesteśmy smutni, ratunku szukamy w cukrze. On potrafi szybko poprawić nastrój. Niestety, jest to ślepa uliczka – źródło naszych problemów nie zniknie, a dodatkowo może pojawić się otyłość, problemy metaboliczne czy choroby cywilizacyjne. Nie mówiąc już o tym, że nierozwiązane trudności psychiczne będą się jedynie pogłębiać.
Nie każde nadużywanie cukru musi jednak świadczyć o uzależnieniu. Jeśli towarzyszy Ci nieustanna ochota na słodką przekąskę, zbadaj poziom magnezu i cukru w organizmie. Konieczne może okazać się również badanie tarczycy czy poziomu hormonów. Jeśli żadne z nich nie wskaże przyczyny, udaj się do psychologa. Ratunkiem może okazać się psychoterapia.







