Emocje po otrzymaniu diagnozy
Pacjent, który dowiaduje się, że ma cukrzycę i musi nagle podporządkować się chorobie oraz znacznie zmienić swoje życie, przeżywa różne stany. Może odczuwać złość, a nawet wpędzać się w poczucie winy. Pojawia się poczucie niesprawiedliwości i smutek.
Czasem pacjent z cukrzycą musi przeżyć coś na kształt żałoby za utraconym zdrowiem. Staje się zniechęcony i apatyczny. Towarzyszą mu emocje, jakie odczuwa się po stracie bliskiej osoby.
Gdy zachoruje dziecko
Jeżeli cukrzycę typu 1. diagnozuje się u młodszych pacjentów, często zdarza się, że znacznie lepiej przyjmują oni tę informację niż ich opiekunowie.
Rodzicom niekiedy trudno jest zaakceptować fakt, że ich dziecko nie jest w pełni zdrowe, że czekają je liczne ograniczenia i trudności. Czasami to oni sami zaczynają się obwiniać, zastanawiać, czy na pewno zrobili wszystko, co w ich mocy, aby ich dziecko nie zachorowało – co oczywiście jest bezzasadne, ale na tym etapie trudno o racjonalizm.
Targowanie się z chorobą
Dochodzenie do akceptacji choroby (a są osoby, które nigdy jej nie zaakceptują) to długi etap. Psychologowie zauważają, że po izolacji i gniewie chorzy niekiedy zaczynają się targować z cukrzycą, na zasadzie: zastosuję się do zaleceń, ale oczekuję, że powikłania się cofną. Po tym etapie przychodzi kolejny – chory zaczyna popadać w stany depresyjne albo oswaja się z cukrzycą i stara się ją zaakceptować.
Nauczyć się żyć z cukrzycą
Z cukrzycą trzeba nauczyć się żyć. Nie jest to jednak łatwe zadanie. Ta choroba wymaga bowiem od diabetyka dużej wiedzy i dyscypliny w życiu codziennym. Chory musi przyzwyczaić się do diety, zastrzyków, częstych badań poziomu cukru, wizyt u lekarza itp. Wielu osobom na szczęście się to udaje.
Nawet jeśli diabetyk wejdzie już raz na te dobre tory, nie oznacza to, że na zawsze na nich pozostanie. Po latach codziennych pomiarów, samodyscypliny i dążenia do bycia perfekcyjnym może pojawić się zmęczenie związane z terapią – specjaliści używają określenia „wypalenie cukrzycowe”.
Ponownie może pojawić się gniew, lęk czy depresja. Wtedy bardzo ważne jest wsparcie bliskich, a być może także pomoc specjalisty.
Wpływ poziomu glikemii na emocje
Trzeba mieć świadomość, że stan emocjonalny osoby chorej na cukrzycę nie jest zależny tylko od tego, jak radzi sobie z chorobą. Często jest bowiem powiązany także ze spadkami i wzrostem poziomu cukru.
- Przy hiperglikemii diabetyk może odczuwać zmęczenie, być osłabiony, rozdrażniony.
- Przy hipoglikemii diabetyk może być apatyczny, nerwowy, płaczliwy, pobudzony, odczuwać lęk, mieć trudność z podejmowaniem decyzji, narzekać na drżenie rąk.
Częste wahania glikemii, niedocukrzenia oraz hiperglikemie mogą mieć wpływ również na nastrój i samopoczucie. Są, można powiedzieć, porażką w wyrównaniu cukrzycy. Dlatego tak istotne jest, aby rozmawiać z pacjentem, szczególnie z młodą osobą, o przyczynach tych wahań, by na przyszłość ich uniknąć. Za każdym razem, gdy uda się unormować glikemie, zwłaszcza w sytuacji trudnej (np. po zjedzeniu nowego, nieznanego dotąd posiłku), będzie to pozytywnie wpływało na samopoczucie diabetyka, motywując do dalszej samokontroli cukrzycy.
W poszukiwaniu pozytywów
Choroba przewlekła to zawsze bardzo trudne doświadczenie dla chorego. Mimo że każdy diabetyk inaczej do niej podchodzi, prawie zawsze towarzyszą mu negatywne emocje, gdy myśli o cukrzycy. Czy można to zmienić? Czy z chorowania można wyciągnąć coś dobrego? Okazuje się, że tak, choć nie jest to łatwe. Oto przykłady.
- Osoba od lat zmagająca się z cukrzycą, patrząc na swoje dotychczasowe doświadczenia, może zdać sobie sprawę, że stała się lepiej zorganizowana, konsekwentna, odpowiedzialna, przewidująca – a to bardzo pożądane cechy np. w pracy czy w życiu rodzinnym.
- Cukrzyk jest zmuszony lepiej zadbać o swój organizm, wsłuchiwać się w swoje ciało, a także nauczyć się przyjmować pomoc, zadbać o swoje emocje – to bardzo cenne umiejętności.
- Choroba zazwyczaj uczy pokory, wyznacza priorytety, pozwala docenić zdrowie i życie – to z kolei często przekłada się na fakt, że chcemy z niego korzystać, przestać przekładać wszystko na bliżej nieokreśloną przyszłość.









