Sezonowe zaburzenia afektywne
Sezonowe zaburzenia afektywne to nie zawsze depresja. Około jednej trzeciej osób z tym zaburzeniem na wiosnę przeżywa epizod z niczym niezwiązanego podwyższenia nastroju ze zwiększeniem energii i aktywności, czyli epizod hipomanii. Taki zestaw objawów nazywamy chorobą afektywną dwubiegunową typu drugiego. Pozostałe dwie trzecie osób cierpiących na sezonowe zaburzenia afektywne ma tylko epizody depresyjne.
Objawy depresji zimowej
Osoby cierpiące na zimową depresję mogą nie mieć obniżonego nastroju (w postaci smutku czy przygnębienia) albo obniżenie to może być nieznaczne. W ich samopoczuciu dominuje brak energii i siły, znaczne zmęczenie, a przede wszystkim wzmożona senność. Kiedy budzą się rano, są jeszcze w niezłej formie, jednak z czasem dnia senność i zmęczenie narastają i w drugiej części dnia osoby te marzą już tylko o tym, żeby zasnąć. Dobowe zmiany samopoczucia w depresji zimowej są więc odwrotne niż w typowej depresji, w której nastrój wyraźnie poprawia się w godzinach wieczornych.
Hipersomnia i tycie
W typowej depresji zazwyczaj obserwujemy skrócenie snu, zwłaszcza zbyt wczesne budzenie się. W depresji zimowej pacjenci mogliby spać w zasadzie cały czas – z tego względu depresja zimowa przypomina nieco sen zimowy u zwierząt. Kolejnym objawem depresji zimowej jest tycie. Wzmożone łaknienie prowadzi do znacznego przyrostu masy ciała. W ciągu sezonu jesienno-zimowego osoby z depresją zimową tyją zwykle 6–8 kg, jednak wiosną i latem ich waga wraca do poprzedniej.
Występowanie depresji zimowej
Częstość występowania depresji zimowej rośnie wraz ze zbliżaniem się do biegunów Ziemi, czyli zależy od szerokości geograficznej. W naszej szerokości geograficznej uważa się, że jej częstość wynosi ok. 5%. Co ciekawe, nie występuje ona za kołem podbiegunowym, co prawdopodobnie jest związane z adaptacją ewolucyjną organizmów ludzi żyjących przez pół roku w ciemności.
Depresja zimowa występuje około 4 razy częściej u kobiet niż u mężczyzn. Może ujawnić się już w dzieciństwie – dzieci zasypiają wówczas na lekcjach i w okresie jesieni i zimy widoczne jest u nich znaczne obniżenie wyników w nauce w porównaniu z wiosną.
Przyczyny depresji zimowej
Przyczyną depresji zimowej jest rozregulowanie zegara biologicznego, który u człowieka znajduje się w jednym z jąder podwzgórza w przedniej części mózgu. Jądro to, ponieważ znajduje się nad skrzyżowaniem nerwów wzrokowych, nazywane jest jądrem nadskrzyżowaniowym. Zegar biologiczny – centralny nadawca rytmu biologicznego człowieka – synchronizuje swój rytm z rytmem dobowym dzień–noc. Dzieje się tak za sprawą włókien nerwowych, które biegną z siatkówki oka i kończą się w jądrze nadskrzyżowaniowym, dzięki czemu odbiera ono informacje o natężeniu światła słonecznego. U części ludzi mechanizm ten jest nadwrażliwy na skracanie się jasnej części dnia i ma wtedy tendencje do rozregulowania się.
Leczenie depresji zimowej
Najskuteczniejszą formą leczenia depresji zimowej jest światłoterapia. Przeprowadza się ją przy użyciu specjalnych lamp przypominających świetlne tafle. Różnią się one natężeniem światła w wystandaryzowanej dla danej lampy odległości od niej. W zależności od tego natężenia różny powinien być czas trwania seansu światłoterapii. Przy lampach o natężeniu 10 000 luksów czas ekspozycji powinien wynosić 30 minut, natomiast przy lampach ze światłem o natężeniu 5 000 luksów jeden seans powinien trwać aż godzinę. Takich seansów zwykle należy zrobić 10, najlepiej dzień po dniu, a po uzyskaniu poprawy do końca zimy trzeba wykonywać seanse podtrzymujące co 2–3 dni. W czasie seansów należy zdjąć okulary, żeby nic nie oddzielało oczu od źródła światła, i patrzeć na powierzchnię lampy. Optymalny czas na zabieg to 5–7 rano lub 8–9 wieczorem. Taką lampę można mieć w domu, jednak decyzję o jej stosowaniu powinno się skonsultować z lekarzem psychiatrą.








