Aga Kmieć zaczęła opisywać efekty swoich zmagań w mediach społecznościowych, by zyskać przestrzeń do nazywania emocji. Pisanie pozwalało przezwyciężać trudne momenty, było (i jest) formą publicznej deklaracji „zrobię to, będę walczyć”.
„[…] czytając trochę internetów na ten temat przez ostatnie pół roku […], doszłam do wniosku, że samo rzucanie palenia jest za bardzo komunikowane jako »weź się za siebie, bo to, co robisz, jest złe, będzie bardzo trudno, ale przestaniesz się samemu zabijać«, zamiast »zaopiekuj się sobą, robisz coś wyjątkowego, to wymaga szczególnej troski!«” – pisze Aga w jednym z postów.
Poznaj całą historię tej konkretnej próby rzucenia palenia, spisaną na facebookowym feedzie.
1. Początek drogi, czyli „stany wyłączenia umysłu” i „radość jednorożców”
Co się dzieje z organizmem w pierwszych dniach i tygodniach bez papierosów? Ciało i umysł chcą sobie ten brak jakoś zrekompensować.




2. „Irytuje mnie nawet powietrze”, czyli jak przetrwać kryzys wielkości wagonu kolejowego?
Po ponad 2 miesiącach bez nikotyny organizm Agnieszki zaczął się buntować.
„To, co się dzisiaj dzieje, to jakaś dziwna komedia. Fizyczny i psychiczny sprzeciw organizmu wobec mózgu, albo mózgu wobec organizmu” – pisze Aga.
„[…] dosłownie i fizycznie palą mnie wewnętrznie płuca, czuję smak i zapach papierosa, mam szalony kaszel, chcę i nie chcę spać, to jeszcze płaczę bez powodu, a irytację wywołuje we mnie nawet powietrze. (Weź tak głośno nie wiej!). Z zaskoczenia nastał istny Armagedon i kumulacja objawów. Przetrzymam, wiem o tym, ja przecież nie odpuszczam. Plus? Sama sobie dostarczam kabaretu. Mam pretekst, żeby spać i olać obowiązki domowe. W sumie i to całkiem spoko”.

3. Czy kobiecie jest trudniej rzucić? Szczerze o PMS i odstawianiu nikotyny

4. Rzucać palenie i móc spędzać czas z osobami palącymi – czy to możliwe?

5. „Kiedy uznasz, że to koniec, że rzuciłaś?” – jak zacząć odzyskiwać wolność

6. Moment, w którym stawiasz kropkę i wiesz, że będzie dobrze

7. Jak czuje się człowiek, który nie pali od 10 miesięcy?


Co czujesz?
Co czujesz po przeczytaniu historii Agnieszki? Pomoże Ci w podjęciu decyzji o rzuceniu? A może Twoja próba właśnie trwa? Może to kolejne podejście? Niezależnie od tego, na jakim etapie jesteś – trzymamy za Ciebie kciuki!
Agnieszce dziękujemy za podzielenie się z nami swoimi doświadczeniami. Aga, gratulujemy wytrwałości i niezłomności. Inspirujesz!
_______
Aga Kmieć – entuzjastka excela, układania puzzli i tuptania po lesie. Zawodowo zajmuje się wynagrodzeniami i analityką w procesach HR. W wolnych chwilach medytuje i gra z mężem w gry planszowe. Paliła przez 16 lat, 3 razy próbowała rzucić. Sukcesem zakończyło się 4. podejście – Aga nie pali od sierpnia 2021 r.
Uzależnienia – komentarz specjalisty
W centrum uzależnienia leży zawsze brak wolności, wolności decyzji, aby po daną substancję lub zachowanie sięgnąć. To z kolei nadwyręża nasze zaufanie do nas samych – okazuje się, że jest taki obszar życia, nad którym nie mam kontroli. W pewnym momencie życia tę kontrolę oddałem i dziś nie umiem po nią znów sięgnąć. To głód substancji jest w centrum motywacji do działania, nie ja sam.
U podstaw przekraczania swojego nałogu jest zawsze decyzja, którą możemy podjąć, odpowiadając sobie na pytanie: „Czy jestem do tego teraz gotów?” Kolejne jest ustalenie rzeczywistej motywacji do rzucenia swojego nałogu.
Dla wszystkich osób, które dziś zmagają się z rozmaitymi uzależnieniami, pomocne mogą być następujące pytania: „Gdzie, poza nałogiem, mogę doświadczyć poczucia, że coś mnie pociąga?”, „Jak inaczej mogę zredukować poczucie napięcia, które mi towarzyszy?” oraz „Jaki sens, jaką wartość widzę w utrzymywaniu abstynencji?”.
–mgr Krzysztof Kropisz, psycholog, psychoterapeuta







