Katar, a właściwie nieżyt nosa, to jedna z najczęściej ignorowanych dolegliwości zdrowotnych. Niezbyt przejmujemy się zatkanym nosem i niewielką wydzieliną, którą automatycznie wydmuchujemy w chusteczkę, szybko przestawiamy się też na oddychanie ustami.
Zapominamy, że nasz nos jest nie tylko jedną z dwóch dróg przedostawania się powietrza do płuc, ale spełnia również inne ważne funkcje – ogrzewa i nawilża wdychane powietrze oraz oczyszcza je z bakterii, wirusów i innych mikrobów, stanowiąc ważną mechaniczną barierę układu odpornościowego.
Nos to także narząd węchu (aż 50 mln komórek receptorowych na powierzchni 2,5 cm²!), który nie tylko pozwala nam delektować się przyjemnym zapachem, ale też ostrzega przed groźnymi substancjami (np. chemikaliami czy niektórymi gazami). Wszystkie te funkcje zostają zablokowane lub znacząco osłabione podczas banalnego, lekceważonego przez nas kataru.
Zdrowy nos
To nieprawda, że zdrowy nos jest zupełnie suchy. Prawidłowo działający narząd węchu wyposażony jest w miliony falujących, maleńkich rzęsek zanurzonych w lepkim śluzie nieustannie wytwarzanym przez nabłonek. To właśnie do tej lepkiej powierzchni (umiejscowionej nie tylko w przedsionku nosa, ale również głębiej, w jamie nosowej) przyczepiają się drobinki ciał obcych, które wdychamy wraz z powietrzem, a rzęski „wymiatają” je na zewnątrz, chroniąc organizm przed infekcjami i innymi zagrożeniami.
Zdarza się jednak, że nos traci swoje supermoce – zaburzenia wydzielania śluzu oraz pracy rzęsek mogą być spowodowane:
- przebywaniem w zbyt suchym, przegrzanym pomieszczeniu (kaloryfery, niewietrzona sypialnia),
- działaniem toksycznych substancji (dym tytoniowy, silny smog),
- alergią (np. na pyłki),
- negatywnym wpływem niektórych leków,
- infekcjami.
Zapalenie błon śluzowych nosa powoduje ich obrzęk i zwiększenie produkcji wydzieliny, która zalega w nosie – to właśnie katar.
Przeziębienie czy zapalenie zatok?
Gdy pojawia się wodnista wydzielina, która wymaga częstego wydmuchiwania nosa, zazwyczaj uznajemy ją za zwykły katar towarzyszący przeziębieniu. Taki nieżyt nosa powinien trwać 2–3 dni, zgęstnieć i minąć bez żadnych powikłań.
Więcej: Katar wirusowy – ile trwa? Rozpoznanie, leczenie, etapy
Bywa jednak i tak, że katar się nie kończy, wydzielina staje się ropna, zielonkawa, temperatura ciała wzrasta, a pacjent odczuwa silny ból głowy lub twarzy (zwłaszcza przy pochylaniu). To znak, że prawdopodobnie doszło do bakteryjnego zakażenia zatok. Leczenie zapalenia zatok może trwać długo i powinien prowadzić je lekarz, gdyż często niezbędna jest antybiotykoterapia. Ta nieprzyjemna, uciążliwa choroba, zwłaszcza jeśli jest nieprawidłowo leczona, może też niestety przejść w formę przewlekłą: nieżyt nosa i bóle głowy trwają wtedy właściwie bez przerwy przez wiele miesięcy. Źle leczone przewlekłe zapalenie zatok może mieć poważne konsekwencje w postaci takich powikłań jak zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych czy ropień mózgu.
Katar alergiczny
Niejeden pacjent, którego męczy długotrwały, niepoddający się leczeniu katar, dopiero po wielu miesiącach odkrywa, że przyczyną jego dolegliwości nie są wirusy czy bakterie, lecz alergia. Alergiczny nieżyt nosa towarzyszy m.in. uczuleniu na sierść zwierząt (głównie kotów), roztocza oraz pyłki drzew czy traw i bardzo przypomina wodnisty katar typowy dla zwykłego przeziębienia. Niestety, nie mija po kilku dniach, lecz dokucza pacjentowi tak długo, jak długo trwa ekspozycja na uczulający alergen. Według danych szacunkowych co czwarta osoba zmaga się z alergicznym nieżytem nosa. Jest to schorzenie przewlekłe, wymagające specjalistycznego leczenia w poradni alergologicznej. Na katar alergiczny nie zadziała żaden lek wspomagający walkę z przeziębieniem, konieczne jest podawanie preparatów przeciwhistaminowych, w niektórych przypadkach zalecana jest też immunoterapia (odczulanie).
Przeczytaj też: Katar sienny – objawy, leczenie, jak rozpoznać
Katar a skrzywienie przegrody nosowej
Przegroda nosowa to „rusztowanie”, na którym opierają się tkanki miękkie, i rzadko dzieli nos na dwie połowy. Zazwyczaj jest leciutko skrzywiona, ale nie aż tak, by upośledzać funkcje nosa. Zdarza się jednak, że deformacja jest na tyle duża, iż stanowi przyczynę trudności z oddychaniem, nawracającego kataru i przewlekłych infekcji.
Poza zalegającą w jamie nosowej wydzieliną (katarem) dochodzi wtedy do zaburzeń drożności nosa, wentylacji i drenażu zatok przynosowych lub ucha środkowego. W takim przypadku niezbędna jest jak najpilniejsza konsultacja u laryngologa i – prawdopodobnie – interwencja chirurgiczna.
Polekowy nieżyt nosa
Katar polekowy jest skutkiem ubocznym stosowania (zarówno miejscowo do nosa, jak i doustnie) niektórych leków. Najczęstszą przyczyną jest przedłużone przyjmowanie kropli z ksylometazoliną i oksymetazoliną – po pewnym czasie śluzówka przyzwyczaja się do nowego bodźca i przestaje samodzielnie regulować obkurczanie naczyń i wydzielanie śluzu, więc krople stają się niezbędne, a pacjent uzależnia się od nich. Katar polekowy wymaga specjalistycznego leczenia, a także ścisłej współpracy między pacjentem i lekarzem.
Leczenie kataru
Nie jest prawdą często powtarzane stwierdzenie, że katar nieleczony trwa tydzień, a leczony siedem dni. Nieleczony katar może trwać zdecydowanie dłużej i powodować nieprzyjemne powikłania, natomiast leczenie zwykłego kataru w prawidłowy sposób może skrócić uciążliwe dolegliwości nawet o kilka dni.
Krople i spraye to pierwsze skojarzenie i wybór zakatarzonych pacjentów. Spraye i krople do nosa mają szybkie, skuteczne działanie polegające na obkurczaniu naczyń krwionośnych i zmniejszaniu obrzęku śluzówki. Już po pierwszym zastosowaniu pacjent odczuwa ulgę wynikającą z udrożnienia nosa, zmniejszenia ilości wydzielanego śluzu i ułatwionego oddychania. Taki preparat może być stosowany do 5 dni i po tym czasie należy go odstawić (nawet jeśli katar wciąż się utrzymuje). Uzależnienie od substancji czynnych zawartych w kroplach i sprayach do nosa to bardzo częsta przyczyna chronicznego kataru, a lek zamiast pomagać, bardzo szkodzi.
Osoby, które nie mogą lub nie chcą stosować kropli lub sprayów, sięgają po tabletki zawierające pseudoefedrynę (lub – rzadziej – fenylefrynę) o działaniu obkurczającym naczynia krwionośne nosa i likwidującym obrzęk śluzówki. Mechanizm zwalczania kataru jest więc podobny jak w przypadku kropli, ale pseudoefedryna nie zakłóca naturalnych procesów regulujących funkcje błon śluzowych, a organizm nie uzależnia się od niej. Warto jednak wiedzieć, że przyjmowanie pseudoefedryny może mieć inne skutki uboczne – groźna jest przede wszystkim dla pacjentów z nadciśnieniem, chorobami tarczycy czy arytmią, dlatego przed sięgnięciem po tego typu tabletki należy skonsultować się z lekarzem.
Najbezpieczniejszym środkiem wspomagającym walkę z katarem jest hipertoniczna woda morska. To produkt całkowicie naturalny, a jego działanie również polega na obkurczaniu śluzówki, nawilżaniu jej i regenerowaniu. Oczywiście nie można spodziewać się, że będzie równie skuteczna jak silniej działające krople czy spraye, może jednak pomóc w początkach infekcji oraz w okresie przejściowym dla osób uzależnionych od ksylometazoliny lub oksymetazoliny. Nie ma przeciwwskazań, by stosować ją prewencyjnie w okresie zimowym, gdy zbyt wiele czasu spędzamy w ogrzewanych i niewietrzonych pomieszczeniach.
Powikłania po katarze
Choć większość z nas niespecjalnie przejmuje się katarem i po jakimś czasie z ulgą stwierdza, że „sam minął”, niektórzy mają pecha i doświadczają nieprzyjemnych i groźnych powikłań. Wśród możliwych komplikacji po nieleczonym, przedłużającym się katarze o podłożu bakteryjnym lekarze wymieniają m.in.:
- zapalenie zatok,
- zapalenie ucha środkowego,
- zapalenie gardła,
- zapalenie krtani,
- zapalenie tchawicy,
- zapalenie spojówek,
- zapalenie oskrzeli,
- zapalenie płuc.
Wszystkie te choroby wymagają specjalistycznego leczenia, gdyż nieleczone lub leczone domowymi sposobami mogą przejść w jeszcze groźniejsze choroby, np. zapalenie opon mózgowych.
Polecamy artykuł: Przewlekły (chroniczny) katar – kiedy mamy z nim do czynienia i jak go leczyć?
Autor: Kamila Śnieżek








