Artykuł sponsorowany
Trzymanie się zaleceń lekarskich, właściwa higiena i odpowiedni opatrunek to absolutna podstawa. Pomagają zniwelować ból, zapobiegają powikłaniom i sprawiają, że można z raną po cesarce prawie normalnie na co dzień funkcjonować.
Rana po cesarce, czyli z czym tak naprawdę się borykasz
Rana po cięciu cesarskim znajduje się nad spojeniem łonowym (na granicy owłosienia) i ma kilkanaście centymetrów długości oraz kilka milimetrów szerokości. Tyle widać na zewnątrz. Głębiej zrasta się tkanka podskórna, powięź i macica. Na wszystkie te warstwy założone są szwy rozpuszczalne, które zanikają po kilku miesiącach, skóra jest zszywana szwem nierozpuszczalnym, który wyjmuje się z rany najczęściej po upływie tygodnia. Do zagojenia i powstania blizny potrzeba kilku tygodni.
Świeża rana po cesarce jest bolesna, zaczerwieniona i może mieć niewielki wysięk. Z czasem staje się mniej tkliwa, zasklepia się i blednie. W tym okresie, bez właściwej pielęgnacji, jest narażona na komplikacje. Przy wysiłku fizycznym szwy mogą się rozejść, zanieczyszczona rana może ulec zakażeniu, a podrażniona mechanicznie rana może bardziej boleć i dłużej się goić. Dlatego tak istotne jest prawidłowe dbanie o ranę po CC.
Ranie po cesarskim cięciu musisz dać komfort gojenia
Aby wszystko szło gładko, trzeba jej zapewnić określone warunki. Przez pierwsze dwie lub trzy doby niezbędna jest czystość, względnie suche środowisko i… spokój. Dlatego po założeniu szwów zaopatruje się ranę jałowym opatrunkiem, który jest w stanie wchłonąć ewentualny wysięk. Pozwala on ranie oddychać, chroni ją przed zamoczeniem i zabrudzeniem, a także urazami mechanicznymi. Istotne jest, by opatrunek funkcjonował bez podrażnień, bolesnego przywierania czy zahaczania o wystające szwy. Powinien być czymś więcej, niż „zwykły plaster” i gaza, którym daleko do zapewnienia komfortu.
Obecnie najlepszym wyborem w tej sytuacji mogą się okazać specjalne, silikonowe opatrunki Cosmopor silicone na ranę po CC. Spełniają one najwyższe standardy medyczne i zapewniają kobiecie absolutnie komfortowe zaopatrzenie rany. Nie trzeba się martwić o stabilność opatrunku podczas ruchu, przypadkowe zabrudzenie rany, czy urażanie jej ubraniem. Nie należy się również obawiać tego, czego boi się tak wiele osób – zmiany opatrunku. W tym przypadku jest ona w zasadzie nieodczuwalna. Standardowe przylepce odrywane od skóry (szczególnie tej delikatnej, podrażnionej czy owłosionej) sprawiają ból, ale opatrunki silikonowe dobrze trzymają się skóry bez kleju, a zdejmuje się je praktycznie bezboleśnie. Miękka i elastyczna warstwa silikonu medycznego wyjątkowo troskliwie traktuje naskórek, a tego z pewnością wymaga obolałe miejsce wokół rany po cesarskim cięciu.

Fot. Materiały partnera
Rana po CC – pamiętaj o higienie, treningu…
Po dwóch, trzech dobach bez powikłań (zaczerwienienie, ropny wysięk, gorączka) opatrunek można zacząć zdejmować. Niektórzy jednak wolą go nosić dalej, ponieważ czują się z nim bezpieczniej i komfortowo – aż do zdjęcia szwów. Silikonowe opatrunki są, na szczęście, bardzo łatwe w aplikacji. Doskonale układają się na ciele, również w tych „trudniejszych” miejscach. Dodatkowo można zmienić delikatnie pozycję opatrunku, jeśli za pierwszym podejściem przykleimy opatrunek krzywo lub powstaną fałdy czy marszczenia. Dzięki silikonowi będzie trzymał się tak dobrze jak wcześniej, co jest bardzo wygodne w codziennym użytkowaniu.
Ranę po cesarce, powinniśmy pielęgnować jak ranę pooperacyjną zamkniętą szwem pierwotnym. Nie jest wskazana kąpiel w wannie, a raczej szybki prysznic z raną zabezpieczoną właściwym opatrunkiem np. Hydrofilm plus. Jeśli po myciu rana jest jednak wilgotna, trzeba ją dokładnie osuszyć. Najlepsze do tego są miękkie ręczniki jednorazowe.
Każdorazowo przy zmianie opatrunku oceń ranę pod kątem występowania oznak zakażenia:
- Silne zaczerwienienie brzegów rany
- Ból rany i okolic
- Podniesiona temperatura wokół rany
- Specyficzny ropna wydzielina o nieprzyjemnym zapachu
- Podwyższona temperatura ciała.
W tej sytuacji zastosuj środek antyseptyczny i koniecznie skontaktuj się z lekarzem.
W zależności od stanu rany szwy zdejmuje się po ok. 10 dniach, ale ostateczną decyzję podejmuje lekarz prowadzący. Nie jest to zabieg bolesny, ale bywa nieprzyjemny. Po zdjęciu szwów warto jeszcze przez kilka dni stosować delikatny opatrunek. Gdy w ranie nie ma już nici, a po cięciu pozostała jasna, nieco wypukła „kreska”, warto zacząć z blizną „pracować”.
Ważne jest regularne i delikatne rozmasowywanie jej okrężnymi ruchami. Po upływie dwóch miesięcy należy zacząć również mobilizację blizn wewnętrznych i odpowiedni dla kobiety po CC trening.
Autor: Redakcja







