Jeżeli dobrze odczytuję intencję pytania – dotyczy możliwości leczenia depresji przy nieskuteczności leków z wymienionych grup. Elementem patogenezy choroby Parkinsona jest niedoczynność dopaminowa, mogąca obejmować również tę część układu dopaminergicznego, związaną z dobrym nastrojem, a w szczególności za odczuwanie przyjemności, motywacji, napędu i ochoty.
Samo leczenie choroby Parkinsona lekami poprawiającymi czynność układu dopaminergicznego może przynieść znaczną poprawę w zakresie objawów depresyjnych, które należy traktować jako psychiatryczną komplikację jej choroby neurologicznej. Jeżeli to nie wystarcza dobrze jest rozważyć leki przeciwdepresyjne, które w swoim mechanizmie działania mają element działania prodopaminergicznego, np. sertralinę w dawce powyżej 100 mg/d (z grupy leków SSRI), bupropion czy też moklobemid.
Autor: Redakcja








