REKLAMA

Szczepienia przeciwko grypie – fakty i mity

Aktualizacja:

29 stycznia 2025

Publikacja:

19 sierpnia 2021

Czas czytania:

4 min

Szczepienia ochronne przeciwko wirusowi grypy nie są w Polsce obligatoryjne, jednak Ministerstwo Zdrowia rekomenduje je zarówno dla dzieci powyżej 6. roku życia, jak i dla dorosłych. Istnieją też grupy osób, którym szczepienie jest szczególnie zalecane. Wytyczne krajowe to pochodna zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia. Mimo to szczepienia przeciwko grypie ciągle wywołują sporo kontrowersji.

szczepienia przeciwko grypie fakty i mity.jpeg

Wiele osób, nawet z grupy ryzyka, czyli takich, u których może dojść do ciężkich powikłań pogrypowych, nie decyduje się na szczepienie. Tłumaczą to tym, że po podaniu szczepionki na pewno natychmiast zachorują, ponieważ szczepienia wywołują chorobę. Jest to chyba jeden z najbardziej rozpowszechnionych mitów na temat szczepień w sezonie grypowym. Słychać też opinie osób, które mimo szczepienia zachorowały w danym roku na grypę – wnioskują więc, że szczepionki są absolutnie nieskuteczne. Jak to wyjaśnić?

Skuteczność szczepień przeciwko grypie

Szczepionki przeciwko grypie mają za zadanie przygotować układ odpornościowy na wirusy grypy, które w danym sezonie będą wywoływały chorobę. Wirus grypy charakteryzuje się dużą zmiennością, dlatego co sezon szczepionka jest dostosowywana do tych szczepów, które mają dominować w danym roku. Szacuje się, że szczepionki są skuteczne u około 90 proc. szczepiących się. Może zatem zdarzyć się tak, że osoba zaszczepiona zachoruje na grypę. Jak jednak podkreślają specjaliści, osoby zaszczepione, nawet jeśli zachorują, przechodzą grypę znacznie łagodniej i nie dochodzi u nich do rozwoju powikłań pogrypowych. Dlatego też kiedy mówi się o celowości szczepień, wskazuje się na te dwie korzyści:

  • uniknięcie zachorowania,
  • brak powikłań pogrypowych.

Czy można zachorować w wyniku szczepienia przeciwko grypie?

Sama szczepionka nie może doprowadzić do rozwoju choroby, ponieważ zawiera jedynie martwe fragmenty wirusa grypy. Są wystarczające, by pobudzić układ odpornościowy do wytworzenia przeciwciał przeciwko wirusowi (będą przydatne, kiedy zaatakuje nas prawdziwy wirus), ale nie są w stanie wywołać choroby. Może jednak zdarzyć się tak, że w ciągu 1−3 dni po szczepieniu doświadczymy reakcji poszczepiennej, którą niektórzy mylą z samą chorobą.

Najczęstsze reakcje po szczepieniu to:

  • zaczerwienienie skóry w miejscu podawania szczepionki,
  • bolesność ramienia,
  • obrzęk.

Rzadziej pojawiają się objawy ogólne, takie jak podwyższona temperatura, ból głowy czy bolesność mięśni. Są one zbieżne z objawami grypy, jednak ich natężenie jest znacznie mniejsze. Warto dodać, że tego typu objawy związane ze szczepieniem szybko ustępują. Jeśli ktoś faktycznie zachoruje na grypę zaraz po szczepieniu, oznacza to, że w momencie szczepienia był już zakażony wirusem grypy, ale nie miał jeszcze objawów choroby (te pojawiają się po około 3 dobach od wtargnięcia wirusa do organizmu).

Czy szczepić się mogą jedynie zdrowi?

Obecnie uważa się, że jedynym przeciwwskazaniem do zaszczepiania się jest alergia na białko jaja kurzego, które wchodzi w skład szczepionki. Ze szczepienia muszą też rezygnować osoby, które wcześniej zareagowały silną alergią na szczepionkę. Szczepienie warto odłożyć, kiedy dokucza nam silne przeziębienie i gorączka, żeby nadmiernie nie obciążać układu odpornościowego. Natomiast lekki ból gardła, kaszel czy katar nie są obecnie traktowane jako przeciwwskazanie do szczepienia.

Warto też zaznaczyć, że osoby chore przewlekle (np. z cukrzycą, chorobami nerek, po przeszczepach, ze schorzeniami układu krążenia) powinny korzystać ze szczepień w pierwszej kolejności. Choroby przewlekłe zwiększają ryzyko ciężkiego przebiegu grypy i rozwoju powikłań choroby, a sama grypa bardzo utrudnia leczenie choroby podstawowej, np. niekorzystnie wpływa na poziom cukru we krwi u diabetyków, zwiększa ryzyko odrzutu przeszczepu u pacjentów po transplantacji narządu.

Czy szczepienia przeciwko grypie osłabiają układ odpornościowy?

Coroczne szczepienia, dostosowane do dominującego w danym sezonie typu wirusa, uczą układ odpornościowy, jak walczyć z grypą sezonową. Jeśli nie szczepimy się przeciwko grypie, to w momencie wniknięcia do organizmu wirusa grypy układ odpornościowy musi go najpierw rozpoznać i wytworzyć przeciwko niemu przeciwciała.

Szczepionka powoduje, że w momencie wniknięcia wirusa układ odpornościowy już doskonale zna „wroga” i wie, co ma robić. Szczepienie w żaden sposób nie rozleniwia układu odpornościowego, wręcz przeciwnie − wzmacnia go. To, że trzeba szczepić się co roku, wynika z faktu, że w każdym sezonie grypowym atakuje inny typ wirusa. Nie jest tak, że po zaszczepieniu się układ odpornościowy przestał być samodzielny i trzeba go na stałe wspomagać.

Co z przeziębieniem i innymi chorobami?

Szczepionka przeciwko grypie chroni wyłącznie przed wirusami grypy zawartymi w szczepionce. Nie ma działania protekcyjnego w odniesieniu do przeziębienia, anginy czy innych chorób wirusowych. Nie chroni też przed tzw. grypą żołądkową, która z grypą sezonową nie ma nic wspólnego.