W tym pytaniu jest nagromadzonych wiele pytań. Każdy lek może mieć działania niepożądane. Sulpiryd nie jest zarejestrowany do leczenia choroby refluksowej żołądka, ale 30% leków używanych jest w zgodzie z wiedzą kliniczną, ale bez zarejestrowanych wskazań, więc nie wyklucza to stosowania sulpirydu w tym wskazaniu. Sulpiryd może powodować hiperprolaktynemię, i jest to zależne od dawki. Zwykle w dawce 50-100 mg/d nie powoduje tego objawu, a w zaburzeniach somatyzacyjnych – bo tym w ujęciu psychiatrii jest choroba refluksowa żołądka – nie ma konieczności stosowania większych dawek.
Jeden sposób więc polegałby więc na stosowaniu takich właśnie dawek, nie większych. Leczenie, jeżeli jest skuteczne powinno trwać 6- 12 tygodni, potem zalecałbym odstawianie i sprawdzanie, czy objawy nawracają. Hiperprolaktynemia, jeżeli jest powodowana przez sulpiryd znika po kilku dniach od jego odstawienia. Hiperprolaktynemia powodowana jako objaw niepożądany przez sulpiryd nie powoduje gruczolaka przysadki. To gruczolak przysadki – prolaktynoma – może powodować hiperprolaktynemię, ale nie ma to nic wspólnego z sulpirydem. Co do libido – jeżeli jest zmniejszone na dawce 50-100 mg/d rekomendowałbym zmianę leku na inny a nie cierpienie dyskomfortu, związanego z tyciem czy hipolibidemią.
Autor: Redakcja







