Objawy depresji. Jak rozpoznać depresję u mężczyzny?
W każdym przypadku, kiedy do lekarza zgłasza się pacjent z podejrzeniem depresji, należy przede wszystkim zapytać o objawy osiowe depresji, to znaczy:
1. Obniżenie nastroju, utrzymujące się co najmniej przez okres 2 tygodni i niezwiązane bezpośrednio z okolicznościami zewnętrznymi. Oznacza to, że na początku u pacjenta mogła wystąpić sytuacja dystresowa, ale objawy utrzymują się pomimo tego, że problem już zniknął albo został opanowany.
2. Apatia, czyli brak zainteresowań, oraz anhedonia, czyli utrata zdolności do odczuwania przyjemności. Warto zapytać pacjenta, co wcześniej sprawiało mu radość i jakie miał zainteresowania, a następnie ustalić, czy przez okres co najmniej 2 tygodni przestał on odczuwać tę radość i zainteresowanie. Zawsze warto przy tym odnieść się do okresu, kiedy pacjent czuł się dobrze.
3. Anergia, czyli brak energii psychicznej lub fizycznej. Należy zapytać, czy pacjent czuje się ciągle zmęczony, czy rzeczy, które wcześniej robił z łatwością, sprawiają mu trudność albo czy zaczyna je robić i ich nie kończy. Jeżeli utrzymuje się to powyżej dwóch tygodni – potwierdzamy obecność tego objawu.
Jak widać, istotne przy zbieraniu wywiadu jest to, że objawy, o które pytamy, powinny się utrzymywać co najmniej od 2 tygodni, ale – co ważne – mają się też utrzymywać przez większość dnia i przez większość dni w tygodniu. W ten sposób unikniemy rozpoznania depresji u mężczyzny, który ma zwykłą chandrę.
Z czego wynikają różnice w depresji u mężczyzn i kobiet?
Mężczyźni w naszej kulturze często identyfikują się z archetypem i wzorcem silnego, samodzielnego, przedsiębiorczego i niezwyciężonego bohatera i macho. Taki kulturowy obraz może powodować, że nie chcą oni przyznać się do słabości czy pogorszenia funkcjonowania. Nierzadko próbują ukrywać opisane podstawowe objawy depresji, jak również objawy dodatkowe, takie jak:
- obniżenie poczucia wartości,
- osłabienie koncentracji,
- utrata libido,
- zaburzenia snu.
Często przy wystąpieniu depresji mężczyźni próbują radzić sobie z jej objawami przy pomocy alkoholu, który niweluje objawy lęku, poprawia nastrój i ułatwia zaśnięcie. Takie samoradzenie nie leczy jednak depresji i w oczywisty sposób jest szkodliwe, mogąc prowadzić do nadużywania alkoholu, problemów w pracy czy w rodzinie oraz do uzależnienia. A depresja trwa i może się nasilić.
Czynniki ryzyka depresji u mężczyzn
Ego mężczyzny, próbującego być niezniszczalnym siłaczem, może czynić go bardziej podatnym na załamanie odporności psychicznej w sytuacji:
- utraty pracy,
- zaburzeń seksualnych spowodowanych zmęczeniem,
- nadużywania alkoholu,
- przewlekłego dystresu,
- utraty atrakcyjności fizycznej lub kondycji fizycznej,
- wystąpienia choroby somatycznej (zwłaszcza takiej, której towarzyszy przewlekły ból),
- utraty pozycji społecznej,
- niepowodzeń ekonomicznych,
- bycia zdradzonym przez kobietę,
- utraty kogoś bliskiego,
- samotności.
Wszystkie te sytuacje mogą być czynnikiem ryzyka wystąpienia depresji u mężczyzny.
Depresja a choroby somatyczne, leki i substancje psychoaktywne
Mężczyźni częściej chorują somatycznie, a choroby somatyczne mogą usposabiać do depresji. W szczególności dotyczy to chorób serca, na przykład choroby niedokrwiennej serca. 30–40% osób po zawale serca w okresie kilku miesięcy po zawale zapada na depresję. Podobnie po udarze mózgu około jedna trzecia osób choruje na depresję. Przyczyną tych chorób jest miażdżyca tętnic, której czynniki ryzyka – stres, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu – częściej występują u mężczyzn.
Warto wspomnieć, że również niektóre leki mogą sprzyjać wystąpieniu depresji. Przykładem są leki stosowane w leczeniu nadciśnienia tętniczego – betablokery, a nadciśnienie tętnicze jest częstą przypadłością medyczną mężczyzn.
Oprócz nadużywania alkoholu czynnikiem ryzyka wystąpienia depresji są również substancje psychoaktywne, po które mężczyźni sięgają często. Depresję może powodować na przykład amfetamina czy kokaina.
Emocje i agresja w przebiegu depresji u mężczyzn
Depresja u mężczyzn może wyglądać trochę inaczej niż u kobiet. Jedną z przyczyn jest wspomniana chęć ukrywania słabości i niedopuszczania do porażki w postaci przyznania się do konieczności skorzystania z pomocy, zwłaszcza ze strony psychiatry. Może to prowadzić do sytuacji, w której mężczyźni zgłaszają się na leczenie później, kiedy depresja jest już bardziej nasilona i trudniejsza w leczeniu. Być może więc fakt, że mężczyźni w depresji rzadziej mówią o smutku, nie wynika z tego, że go nie odczuwają, ale z tego, że nie chcą się do niego przyznać. Ponieważ depresja to zaburzenie emocjonalne, oprócz spadku nastroju występuje w niej również lęk, obawa, martwienie się. U mężczyzn w depresji często obserwuje się utratę kontroli nad emocjami – depresja może więc ujawniać się w postaci wybuchowości, drażliwości, agresji słownej, a nawet fizycznej. Takie sytuacje powinny być wskazówką zarówno dla mężczyzny, jak i dla jego otoczenia, że może on potrzebować pomocy.
Leczenie depresji u mężczyzn
Mężczyźni z powodu opisywanego wzorca macho często obawiają się brać leków i odstawiają je szybko po ustąpieniu objawów w obawie przed lub też z powodu wystąpienia objawów niepożądanych w postaci zaburzeń seksualnych. W leczeniu depresji u mężczyzn, bardziej niż u kobiet, staram się zawsze uwzględnić ten czynnik i albo przepisuję im leki o mniejszym ryzyku zaburzeń seksualnych, albo tak komponuję leczenie farmakologiczne, żeby zapobiec wystąpieniu tych objawów.








