Neuroróżnorodność jest terminem spopularyzowanym przez australijską socjolożkę Judy Singer. Termin ma określać różnorodność ludzkich mózgów, jeśli chodzi o ich sfery – np. uwagę, nastrój, towarzyskość. Nie ma tu zwracania uwagi na deficyty, ale na różnice funkcji. Neuroróżnorodność ma być kontrastem dla zaburzeń neurorozwojowych, które są uważane za patologie i od razu stawiają granice osobom z problemami. Tymczasem Singer podkreślała, że to bariery społeczne definiują „niepełnosprawność”, a nie różnice między ludźmi.
Innym określeniem neuroróżnorodności może być pluralizm neurologiczny, jednak oba terminy odnoszą się po prostu do różnic między ludzkimi mózgami. Symbolem graficznym neuroróżnorodności jest tęczowy symbol nieskończoności, oznaczający różnorodność spektrum autyzmu i szersze spektrum neuroróżnorodności.
Polecamy: Spektrum autyzmu – objawy, test
Neuroróżnorodność w kontekście autyzmu
Spektrum autyzmu oznacza na ogół osobę z deficytami, prawda? Pojawiają się problemy z koncentracją, dość specyficzne zachowania, powtarzanie czynności, przywiązanie do rutyny. Powszechne są także unikanie kontaktu wzrokowego i zainteresowania „dziwnymi” przedmiotami czy tematami. Najnowsze badania wskazują, że dla wielu osób ze zdiagnozowanym spektrum autyzmu, uznane za społeczeństwo deficyty są źródłem szczęścia. Przykładowo skoncentrowanie na jednej dziedzinie swoich zainteresowań pozwoliło im znaleźć dobrze płatną pracę.
Spektrum autyzmu dotyczy wielu „dziedzin”, przy czym niektóre osoby mają znaczne trudności uniemożliwiające im samodzielne funkcjonowanie w społeczeństwie. Często autyzm występuje także z innymi zaburzeniami, np. epilepsją, depresją czy niepełnosprawnością intelektualną. Neuroróżnorodność nie neguje diagnozy ani potrzebnego pacjentom wsparcia. Wskazuje jedynie na różnorodność ludzi i na to, że spektrum autyzmu nie jest deficytem samym w sobie, tylko innością od uznanej normy.
Większość pacjentów ze zdiagnozowanym spektrum autyzmu radzi sobie samodzielnie, wielu o diagnozie dowiaduje się w dorosłości. Większość rozwija się prawidłowo, jedynie pojawiają się cechy autystyczne, np. przywiązanie do rutyny, wąskie zainteresowania, dyskomfort w kontaktach z ludźmi. Neuroróżnorodność dąży do zrozumienia tych „problemów” przez społeczeństwo i słuchania osób ze spektrum autyzmu, rozmowie o ich potrzebach, priorytetach. W myśl koncepcji ludzie autystyczni nie powinni myśleć o sobie w kategoriach „chorych”, ale postrzegać się jako osoby o odmiennych potrzebach.
Polecamy: Zespół Aspergera – objawy, przyczyny, leczenie
Głos osób ze spektrum autyzmu jest ważny
Mówienie o swoich potrzebach przez osoby ze spektrum autyzmu ma ogromną wartość dla badaczy i terapeutów. Dzięki temu mogą oni lepiej zrozumieć „zaburzenie” – przykładem niech będzie tu poruszony w książce autorstwa Naoki Higashida „Dlaczego podskakuję?”. Autor pisze w niej, że echolalia (powtarzanie) jest dla osób z autyzmem sposobem na komunikację. Przykładowo na pytanie Czy chcesz kawę? odpowiadają oni chcesz kawę. Nie jest to bezsensowna mowa, ale próba pokazania swojego zaangażowania w rozmowę. Osoby ze spektrum autyzmu często mają problem z kontaktami, a echolalia powinna być traktowana (zdaniem autora książki) jako wstęp do komunikacji, a nie jako coś, z czego trzeba się leczyć podczas terapii.
Owszem – terapia będzie potrzebna, żeby nauczyć się prawidłowej komunikacji. Jednak samo oduczenie się powtarzania będzie krokiem w tył i pozbawieniem osoby z zaburzeniami sposobu komunikacji. Neuroróżnorodność zwraca uwagę na różne aspekty życia osób ze spektrum autyzmu i pokazuje, że wiele zachowań jest źle interpretowanych przez społeczeństwo. Jednak to nie tylko trudności, które wiążą się z autyzmem, ale i wiele wybitnych umiejętności, które mogą przełożyć się na sukces.
Neuroróżnorodność w szkole
Nauczyciele i rodzice świadomi różnorodności dążą do integracji dzieci i odpowiedniego dopasowania form nauki do jednostki. Ważne jest także spędzanie wolnego czasu oraz przekazywanie pewnych treści. W tej narracji nie ma „nieprawidłowości” umysłu, trzeba tylko znaleźć sposób, żeby dana jednostka się rozwinęła.







